Analiza składu dostępnych na polskim rynku preparatów do pielęgnacji skóry noworodków i niemowląt pod kątem występowania składników o znanym potencjale uczulającym

Anna Gorczyca, Danuta Plichta, Radosław Śpiewak

Zakład Dermatologii Doświadczalnej i Kosmetologii, Wydział Farmaceutyczny, Uniwersytet Jagielloński Collegium Medicum, Kraków

Źródło: Gorczyca A, Plichta D, Śpiewak R. Analiza składu dostępnych na polskim rynku preparatów do pielęgnacji skóry noworodków i niemowląt pod kątem występowania składników o znanym potencjale uczulającym. Alergoprofil. 2017; 13(3): 110-117.

Wstęp: Skóra noworodków i niemowląt wykazuje niepełną dojrzałość, stąd szczególnie ważne wydaje się stosowanie w tej grupie preparatów bezpiecznych i wolnych od składników uczulających. Cel pracy: Analiza składu dostępnych na polskim rynku preparatów kosmetycznych przeznaczonych dla noworodków i niemowląt pod kątem występowania składników o znanym potencjale uczulającym. Materiał i metody: Przeprowadzono analizę deklarowanego przez producentów składu 106 preparatów kosmetycznych przeznaczonych dla noworodków i niemowląt (72 preparaty pozostawiane na skórze i 34 preparaty spłukiwane) pod kątem występowania "problematycznych" substancji zapachowych i konserwantów wymienionych w Europejskiej Dyrektywie Kosmetycznej (aneks III i VI). Wyniki: Wyodrębniono 365 unikalnych składników, w tym 35 substancji "problematycznych": 15 (4,1%) substancji zapachowych oraz 20 (5,5%) konserwantów. Co najmniej jedna "problematyczna" substancja zapachowa występowała w składzie 91 (85,8%) analizowanych preparatów, najczęściej był to linalol, natomiast co najmniej jedna "problematyczna" substancja konserwująca pojawiła się w 55 (51,9%) kosmetykach, najczęściej fenoksyetanol. Kompozycje zapachowe o nieujawnionym składzie ukryte pod kryptonimem Parfum (Fragrance) występowały w 88 (83%) preparatach. Jedynie w składzie 7 produktów (6,6%) nie było substancji uczulających. Wnioski: Prawie wszystkie kosmetyki dla noworodków i niemowląt zawierają substancje o znanym potencjale uczulającym. Większość preparatów zawiera kompozycje zapachowe o nieujawnionym składzie określane jako Parfum (Fragrance), co uniemożliwia ocenę ich bezpieczeństwa alergologicznego. Obecność substancji "problematycznych" w niemal wszystkich produktach dla noworodków i niemowląt potwierdza potrzebę analiz, działań prewencyjnych oraz edukacji rodziców i lekarzy na temat zagrożeń wynikających ze stosowania kosmetyków u dzieci.

Słowa kluczowe: alergia u dzieci, kosmetyki dla dzieci, alergia, konserwanty, substancje zapachowe.

Reprint (PDF)

English Version

Dermatolog - alergolog w Krakowie

Allergopedia

Wstęp

Rynek kosmetyków dla dzieci w Polsce w 2015 r. osiągnął wartość 1,5 mld zł, co stanowiło więcej niż wydatki na obuwie (1,3 mld zł) oraz żywność dla dzieci (0,9 mld zł) [1]. Stosowanie kosmetyków dla noworodków i niemowląt uchodzi za nieodzowny element codziennej pielęgnacji ich skóry. Konsumentom wydaje się, że produkty kosmetyczne dla małych dzieci są bardziej bezpieczne niż kosmetyki dla dorosłych, tymczasem podlegają one tym samym regulacjom co inne kosmetyki, w tym farby do włosów, dezodoranty czy kremy do depilacji. Zgodnie z Ustawą o kosmetykach z dnia 30 marca 2001 r. kosmetyki wprowadzone do obrotu nie mogą zagrażać zdrowiu ludzi. Mimo to ok. 25% pacjentów zgłasza się do poradni dermatologicznych z reakcjami alergicznymi na nie [2].

Kosmetyki można podzielić na 2 kategorie: pozostawiane na skórze (leave-on) i spłukiwane (rinse -off). Produkty kosmetyczne leave-on, takie jak: kremy, balsamy czy perfumy, są odpowiedzialne za większość reakcji nadwrażliwości [3]. Rzadziej uczulają kosmetyki rinse-off, czyli np. szampony i inne detergenty, których kontakt ze skórą jest krótki. Do najważniejszych czynników mających wpływ na powstawanie uczulenia należą: rodzaj związku chemicznego, miejsce aplikacji oraz czas i częstotliwość ekspozycji [3]. Największym potencjałem uczulającym cechują się substancje zapachowe i konserwanty [4]. W literaturze naukowej jest niewiele informacji dotyczących częstości występowania alergii kontaktowej wśród noworodków i niemowląt, jednak istnieją przekonujące dane, że do rozwoju alergii na pospolite hapteny może dochodzić już w pierwszych miesiącach życia [5]. Wykazano, że alergia kontaktowa występuje częściej wśród dzieci poniżej 3. r.ż. niż u dzieci starszych i u osób dorosłych [6, 7]. Cierpi na nią 13,3-24,5% populacji generalnej dzieci [8], co więcej - ryzyko alergii kontaktowej na kosmetyki jest ponad trzykrotnie wyższe u dzieci chorych na atopowe zapalenie skóry [9].

Z uwagi na powszechne stosowanie kosmetyków dla noworodków i niemowląt oraz pojawianie się na polskim rynku coraz większej liczby tego typu produktów, z których prawie każdy zawiera substancje o znanym potencjale uczulającym, zachodzi konieczność regularnej analizy i oceny ich bezpieczeństwa, co może się przyczynić do ograniczenia występowania reakcji niepożądanych na kosmetyki u noworodków i niemowląt, a tym samym do zmniejszenia częstości występowania alergii kontaktowej w wieku późniejszym.

Cel

Celem pracy była analiza deklarowanego przez producentów składu dostępnych na polskim rynku preparatów kosmetycznych przeznaczonych dla noworodków i niemowląt pod kątem występowania substancji o znanym potencjale uczulającym.

Materiał i metody

W 2013 r. zgromadzono dokumentację na temat składu preparatów kosmetycznych przeznaczonych dla noworodków i niemowląt. Do analizy zostały włączone produkty o opakowaniu opatrzonym informacją, że mogą być stosowane u noworodków i niemowląt lub że wiek docelowej grupy użytkowników to 0-12 miesięcy. Na podstawie dokumentacji fotograficznej etykiet przeprowadzono analizę składu kosmetyków zgodnie z obowiązującą nomenklaturą - Międzynarodowym Nazewnictwem Składników Kosmetyków (INCI, International Nomenclature of Cosmetic Ingredients). W celu oceny ryzyka skorzystano z utworzonej na podstawie Decyzji Komisji Europejskiej 257/2007/ WE bazy danych Cosing, zawierającej wykaz składników kosmetyków wraz z opisem ich funkcji. Spośród składników analizowanych kosmetyków wyodrębniono "problematyczne" substancje zapachowe i konserwanty wymienione w Europejskiej Dyrektywie Kosmetycznej (aneks III i VI) [10], których stosowanie w kosmetykach podlega ograniczeniom w związku z ryzykiem uczulenia. Substancje ukryte pod ogólnym terminem Parfum (Fragrance) analizowano jako osobną kategorię o potencjale uczulającym. Badane kosmetyki podzielono na 2 kategorie: produkty pozostawiane na skórze (leave-on) i produkty spłukiwane (rinse-off).

Wyliczono wartości minimalne, maksymalne, mediany i średnie dla liczb wszystkich składników w preparatach, a także dla składników "problematycznych" (substancji zapachowych, konserwantów) i ceny 1 ml analizowanych kosmetyków łącznie oraz z podziałem na kategorie (leave-on i rinse-off). Analizę istotności statystycznej różnic między medianami dla poszczególnych zmiennych w porównywanych kategoriach produktów (leave-on i rinse-off) przeprowadzono za pomocą testu U Manna-Whitneya (test dla istotności różnic median w 2 niepowiązanych próbkach). Ponadto za pomocą testu korelacji rang Spearmana przeprowadzono analizę statystyczną wzajemnych korelacji między następującymi zmiennymi: liczba składników ogółem, liczba "problematycznych" substancji zapachowych, liczba "problematycznych" konserwantów, cena 1 ml produktu. Analizę danych przeprowadzono przy użyciu pakietu Stata 11.2 (StataCorp LP, Texas, USA). Przyjęto poziom istotności α = 0,05.

Wyniki

W przeanalizowanych 106 produktach kosmetycznych (72 preparatach leave-on i 34 preparatach rinse-off) wyodrębniono 365 unikalnych składników. Ogółem analizowane kosmetyki zawierały od 2 do 36 (mediana = 16) składników. Najprostszym, składającym się z 2 składników produktem był puder firmy Johnson’s Baby (talk, Parfum), zaś preparatem zawierającym aż 36 składników - mleczko do ciała firmy Ziaja (w tym 4 konserwanty, 6 substancji zapachowych , a dodatkowo kompozycje zapachowe pod kryptonimem Parfum). Ogółem w produktach zidentyfikowano 35 substancji "problematycznych" - 15 (4,1%) substancji zapachowych oraz 20 (5,5%) konserwujących. Produkty rinse-off zawierały od 0 do 4 składników zapachowych i od 0 do 4 konserwantów, w przypadku kosmetyków leave-on odpowiednio 0-8 i 0-7. Co najmniej jedna "problematyczna" substancja zapachowa występowała w składzie 91 (85,8%) preparatów, najczęściej był to linalol (tab. 1); natomiast co najmniej jedna "problematyczna" substancja konserwująca pojawiła się w 55 (51,9%) kosmetykach - najczęściej był to fenoksyetanol (tab. 2). Kryptonim Parfum bądź Fragrance pojawił się w opisie 88 (83%) preparatów. Wśród konserwantów w produktach leave-on dominowały: fenoksyetanol, metyloparaben i etyloparaben, a w preparatach rinse-off - benzoesan sodu, fenoksyetanol, metyloparaben i sorbinian potasu (tab. 2). Wśród substancji zapachowych w kosmetykach niespłukiwanych prym wiodły: linalol, alfa-izometylojonon oraz kumaryna, natomiast w kosmetykach spłukiwanych najczęściej pojawiał się linalol. Kompozycje zapachowe ukryte pod kryptonimem Parfum bądź Fragrance zostały wymienione w składzie 58/72 (80,5%) preparatów leave-on oraz w 30/34 (88,2%) preparatów rinse-off (tab. 1). Jedynie w składzie 7 preparatów (6,6%) nie wymieniono substancji o znanym potencjale uczulającym (tab. 3). Stwierdziliśmy istotną statystycznie i umiarkowanie dodatnią korelację między liczbą składników ogółem a liczbą "problematycznych" konserwantów (p = 0,0001; r = 0,5662). Analiza nie wykazała natomiast znaczących korelacji między liczbą składników ogółem a liczbą "problematycznych" substancji zapachowych ani między liczbą "problematycznych" substancji zapachowych a liczbą "problematycznych" konserwantów (ryc. 1). Cena produktu w przeliczeniu na 1 ml mieściła się w przedziale od 0,014 zł do 0,26 zł (mediana = 0,036) dla kosmetyków rinse-off i od 0,01 zł do 0,87 zł (mediana = 0,0925) dla kosmetyków leave-on. Nie wykazano istotnych korelacji między ceną za 1 ml produktu a liczbą "problematycznych" substancji zapachowych ani konserwantów w produkcie (ryc. 1).

Tabela 1. Wykaz substancji zapachowych o znanym potencjale uczulającym w analizowanych produktach.

Wykaz substancji zapachowych o znanym potencjale uczulającym w analizowanych produktach

Tabela 2. Wykaz substancji konserwujących o znanym potencjale uczulającym w analizowanych produktach.

Wykaz substancji konserwujących o znanym potencjale uczulającym w analizowanych produktach

Tabela 3. Wykaz produktów niezawierających substancji o znanym potencjale uczulającym.

Wykaz produktów niezawierających substancji o znanym potencjale uczulającym

Rycina 1. Analiza korelacji między liczbą "problematycznych" substancji zapachowych a liczbą składników ogółem (I), liczbą "problematycznych" konserwantów a liczbą składników ogółem (II), liczbą "problematycznych" substancji zapachowych a liczbą "problematycznych" konserwantów (III), ceną za 1 ml produktu a liczbą składników ogółem (IV), ceną za 1 ml a liczbą "problematycznych" substancji zapachowych (V), ceną za 1 ml a liczbą "problematycznych" konserwantów (VI).

Wykaz produktów niezawierających substancji o znanym potencjale uczulającym

Omówienie

Skóra noworodków i niemowląt różni się strukturalnie i czynnościowo od skóry dorosłych (jest cieńsza, bardziej wrażliwa, podatna na podrażnienia), dlatego szczególne znaczenie ma jej odpowiednia pielęgnacja [11-13]. Produkty kosmetyczne dla noworodków i niemowląt przedstawia się w reklamach jako niezbędne do utrzymania prawidłowego stanu skóry [14]. Producenci kosmetyków często deklarują, że preparaty dla noworodków i niemowląt są bezpieczne, czyli wolne od czynników drażniących i uczulających. Na etykietach widnieją napisy typu nie wywołuje podrażnień lub hipoalergiczny. Warto zachować szczególną ostrożność wobec określenia hipoalergiczny, ponieważ termin ten nie ma naukowej ani prawnej definicji [15] i jest stosowany głównie w celach marketingowych [2].

Wytyczne towarzystw dermatologicznych i pediatrycznych dotyczące pielęgnacji skóry noworodków oraz niemowląt zawierają niekiedy sprzeczne zalecenia i nierzadko się wydaje, że są tworzone na podstawie obiegowych opinii, a nie dowodów naukowych [11]. Na podstawie analizy piśmiennictwa oraz stanowiska ekspertów reprezentujących środowisko dermatologów i neonatologów opracowano polskie zalecenia pielęgnacji skóry noworodka i małego dziecka [12]. Do mycia dziecka zaleca się środki o neutralnym pH, bezzapachowe i pozbawione barwników. Niestety przedstawiona analiza dostępnych na polskim rynku kosmetyków do pielęgnacji skóry noworodków i niemowląt wykazała, że niemal wszystkie zawierają substancje zapachowe oraz konserwanty, które mogą wywoływać podrażnienia i uczulenia. Podobne wyniki uzyskali White i McFadden, w których badaniach spośród 38 przeanalizowanych preparatów kosmetycznych dla niemowląt aż 32 (84%) zawierały substancje zapachowe [16], co nie napawa optymizmem, biorąc pod uwagę fakt, że substancje zapachowe i konserwanty należą do najczęstszych przyczyn alergii kontaktowej.

Alergia na składniki zapachowe zajmuje drugie miejsce po uczuleniu na nikiel i jest coraz częstsza - obejmuje 1-16% populacji generalnej [3]. W retrospektywnym badaniu 1508 chorych z wypryskiem dodatni wynik testów płatkowych na substancje zapachowe stwierdzono u 115 badanych (7,6%) [17]. W odniesieniu do dzieci od 0. do 9. r.ż. odsetek ten wynosił 2,7% w przypadku dziewczynek (6 spośród 220) oraz 2,9% w przypadku chłopców (7 spośród 241) i zwiększał się wraz z wiekiem [18]. Składniki zapachowe oprócz podnoszenia walorów marketingowych w żaden sposób nie wpływają na funkcję preparatu, stąd ich obecność w preparatach dla noworodków i niemowląt budzi szczególny niepokój.

Większość preparatów przeznaczonych dla noworodków i niemowląt zawiera kompozycje zapachowe o nieznanym składzie, ukryte pod kryptonimem Parfum bądź Fragrance (83% analizowanych kosmetyków), co w konsekwencji uniemożliwia ocenę pełnego bezpieczeństwa alergologicznego tych preparatów. Kompozycje zapachowe mogą zawierać od jednego do nawet stu składników, a potencjał uczulający takich mieszanek jest większy niż suma potencjału poszczególnych substancji [19]. Tego typu efekt synergistyczny może występować również w przypadku konserwantów [20].

Stosowanie substancji konserwujących w ulegających degradacji produktach kosmetycznych wydaje się koniecznością [21]. Liczba i stężenie konserwantów powinny być jednak dobrane tak, aby spełniały swoje funkcje, nie przekraczając przy tym progu indukcji alergii kontaktowej [22]. W niniejszym badaniu najczęściej występującymi konserwantami były fenoksyetanol i metyloparaben, obecne w co czwartym preparacie. Fenoksyetanol to konserwant dopuszczony do stosowania w produktach kosmetycznych w stężeniu do 1%, najczęściej łącznie z innymi konserwantami. Parabeny, mimo negatywnych konotacji obecnych w opinii publicznej, są stosunkowo bezpiecznymi konserwantami. Większość produktów zmywalnych i pozostawianych na skórze zawiera te związki, a mimo to częstość alergii na nie ocenia się jako zaledwie 0,2-1,2% osób z alergią kontaktową [23]. W badaniu 11 kategorii kosmetyków powodujących alergiczne kontaktowe zapalenie skóry wykazano natomiast, że 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol, metylochloroizotiazolinon, metyloizotiazolinon oraz diazolidynylan mocznika - konserwanty obecne również w analizowanych preparatach dla niemowląt i dzieci - są odpowiedzialne za co najmniej 10% pozytywnych reakcji [24].

Do pielęgnacji skóry dzieci coraz powszechniej stosuje się emolienty - rozprowadzane w aptekach preparaty przeznaczone do pielęgnacji chorej skóry. Badania sugerują ich pozytywny wpływ na stan skóry noworodków i małych dzieci, m.in. w grupie 34 wcześniaków wykazano redukcję nasilenia stanu zapalnego skóry [25]. Podkreśla się rolę emolientów w profilaktyce atopowego zapalenia skóry [26]. Jednak zdecydowana większość emolientów dostępnych w polskich aptekach zawiera składniki o znanym potencjale uczulającym [27]. Warto mieć także na uwadze, że stosowanie kosmetyków zawierających składniki białkowe identyczne z alergenami pokarmowymi może indukować alergię pokarmową [28, 29]. Japońskie badania wskazują na znaczną korelację pomiędzy użyciem mydła z hydrolizowanym białkiem pszenicy a późniejszym rozwojem alergii pokarmowej, pokrzywki i anafilaksji na pszenicę [30, 31]. Istotnym czynnikiem ryzyka rozwoju alergii pokarmowej na orzechy ziemne jest wcześniejsze stosowanie emolientów na bazie oleju z orzechów ziemnych (OR = 6,8; p = 0,04) [32]. Opisano także przypadek anafilaksji po zjedzeniu koziego sera u kobiety, która kilka miesięcy wcześniej stosowała przez dłuższy czas krem nawilżający z kozim mlekiem [33].

Niedojrzała skóra dziecka może być wrażliwa na działanie substancji "problematycznych", dlatego powinno się ograniczyć ich występowanie w kosmetykach dla noworodków i niemowląt. Nieuniknione wydaje się stosowanie konserwantów, które zapewniają trwałość kosmetyku, należy jednak wybierać produkty z konserwantami o najmniejszym potencjale uczulającym. Substancje zapachowe, oprócz walorów marketingowych, nie mają znaczenia dla funkcji preparatu [27], a ich występowanie w kosmetykach dla noworodków i niemowląt wydaje się zupełnie bezzasadne. Poszukując odpowiedniego preparatu do pielęgnacji skóry noworodków i niemowląt, należy się kierować przede wszystkim małą ilością substancji o znanym potencjale uczulającym (konserwantów i substancji zapachowych). Zatem, kupując kosmetyk, warto zwracać uwagę nie na slogany reklamowe, lecz przede wszystkim na znajdujący się na tylnej etykiecie, pisany drobnym drukiem skład wyrażony jako ciąg anglojęzycznych nazw chemicznych. Uzmysławia to, jak trudny jest wybór właściwego kosmetyku, i uświadamia potrzebę stosownej edukacji alergologów i rodziców w tym zakresie.

Wnioski

  1. Prawie wszystkie kosmetyki przeznaczone dla noworodków i niemowląt zawierają substancje zapachowe i konserwanty o znanym potencjale uczulającym.
  2. Większość kosmetyków dla noworodków i niemowląt zawiera kompozycje zapachowe o nieznanym składzie, ukryte pod kryptonimem Parfum (Fragrance, Aroma), co uniemożliwia ocenę bezpieczeństwa alergologicznego tych preparatów.
  3. Wybór droższego produktu do pielęgnacji skóry noworodków i niemowląt nie gwarantuje większego bezpieczeństwa.

Piśmiennictwo (pełna lista u autorów)

8. Śpiewak R.: Allergische Kontaktdermatitis im Kindesalter: Eine Übersicht und Meta-Analyse. Allergologie, 2002, 25(7): 374-381.
[PL: Alergiczne kontaktowe zapalenie skóry u dzieci. Przegląd i meta-analiza; EN: Allergic contact dermatitis in childhood - a review and meta-analysis]

15. Moszczyńska J.M., Śpiewak R.: Składniki o znanym potencjale uczulającym i drażniącym w kosmetykach sprzedawanych jako "hipoalergiczne", "antyalergiczne" lub "0% alergenów". Estetol. Med. Kosmetol. 2013, 3(1): 002. doi: https://doi.org/10.14320/EMK.2013.002.

22. Pokorska P., Śpiewak R.: Analiza składu kosmetyków rekomendowanych przez Polskie Towarzystwo Dermatologiczne oraz Polskie Towarzystwo Alergologiczne pod kątem występowania substancji o znanym potencjale uczulającym. Allergol. Immunol. 2012, 9(4): 227-232.

27. Kordus K., Śpiewak R.: Emolienty z apteki - pomoc czy zagrożenie dla chorych na wyprysk? Alerg. Astma Immun. 2012, 17(3): 147-153.

29. Śpiewak R.: Wyprysk i alergia pokarmowa - czy istnieje związek przyczynowo-skutkowy? Przegl. Lek. 2013, 70(12): 1051-1055.

34. Śpiewak R: Food-provoked eczema: a hypothesis on the possible role of systemic contact allergy to haptens present in both cosmetics and foods. Estetol Med Kosmetol. 2011; 1: 35-40. doi: https://doi.org/10.14320/EMK.2011.006.

Ta strona jest częścią serwisu www.RadoslawSpiewak.net.
© Radoslaw Spiewak (kontakt).
Document created: 8 January 2018, last updated: 10 August 2026.